
Mother's Day
Polonaise
(5796) *
Traczewska 2010-05-09 14:19
Moglabym to napisac ja - dokladnie to samo i tak samo.. wiez z moja mama byla archetypicznie, prymitywnie silna i nierozerwalna.. znaczylysmy dla siebie tak samo wiele, ja tu zostalam i ciagle mysle, ze najpiekniej bedzie byc tam, znowu razem..
gdy mama odeszla, szukalam jej w wielu ludziach.. po malej czasteczce.. i te czasteczki znajdywalam.. ale.. co z tego skoro nie chcialy sie zlozyc w jedno..
bezgraniczna, bezwarunkowa milosc.. okazuje sie, ze potrafimy nia obdzielic tylko siebie samych.. od innych, "obcych" nigdy jej nie doswiadczymy.. czegos podobnego, moze.. na chwile.. ale juz zawsze:,warunkowo -
tyle sie w doroslym zyciu nauczylam..
a dziecko to my sami.. wiec dajemy wszystko, lamiglowka sie zgadza..
piekne zdjecie.. bardzo wielki cycus.. bardzo male dziecko.. to trwa tylko chwile ale jak bardzo wazna jest to chwila.. poczatek dlugoletnich zmagan o zrozumienie tego co sie dzieje dookola, docenienie tego co nieuchronie znika za plecami.. wtedy juz jest czesto prawie lub ca;kiem - za pozno..
z serdecznosciami, agn
|
#1
|
|||
|
|||
|
Przelykam sline... |
![]() |
| Thread Tools | |
| Display Modes | |
|
|